Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie

TAGI: naukowo
rozmowa
Ważna jest szczera rozmowa

Edukacja seksualna
Duża dostępność nieprzystosowanych dla dzieci treści seksualnych w czasopismach i Internecie oraz ich uczestniczenie już w wieku wczesnoszkolnym w niekontrolowanych rozmowach „na czacie” jest wystarczającym powodem do angażowania się dorosłych w edukację seksualną małych dzieci. Oczywiście, możnaznacząco ograniczyć dostęp do wielu form przekazu, ale niemożliwe jest całkowite odcięcie od niego. Rozsądnym sposobem wydaje się być systematyczne i otwarte rozmawianie z dzieckiem o treściach, z którymi miało kontakt oraz kształtowanie jego zainteresowań.
Edukacja seksualna (nawet ta niezamierzona) i tak w zasadniczej części przebiega w rodzinie - pierwszymi i najważniejszymi nauczycielami dzieci są ich rodzice. Do trzeciego roku życia kształtuje się u dziecka świadomość własnej płci (!) z całym zespołem wyobrażeń na temat tego, jacy są chłopcy, a jakie dziewczęta.
Przechodzi przez to każdy, chociaż rzadko jest to proces przemyślany, świadomy i werbalny. Brak jakiejkolwiek edukacji seksualnej też jest swoistą edukacją, tyle że negatywną. Maluchy (bo dzieje się to zazwyczaj około piątego roku życia) otrzymują wtedy pośrednio informację, że seksualność jest sferą tabu, o której się nie rozmawia, a wiedzę na ten temat trzeba zdobywać „na własną rękę” w zmowie z pozostałymi rówieśnikami. Szkoda, że tak często się dzieje, bo małe dziecko jest zazwyczaj inicjatorem poznawczych (i nie tylko) poszukiwań: obserwuje i pyta o to, co je ciekawi, odwraca się i odchodzi, gdy traci zainteresowanie. Wystarczy uważny kontakt z nim, żeby natychmiast dostać informację zwrotną, czy udzielane informacje są zrozumiałe i wystarczające. Podstawowa zasada polega więc na uczestniczeniu w poznawaniu świata przez dziecko i gotowości na:
 - odpowiadanie na pytania zadawane przez dziecko,                                        
 - komentowanie i wyjaśnianie sytuacji, w których dziecko się znalazło,             
- stymulowanie pytań i uzupełnianie przekazów a pomocą różnych materiałów edukacyjnych (książeczek, artykułów, rysunków, filmów).

Czy edukacja stymuluje seksualnie?
    Zadanie rodziców edukujących małe dzieci nie sprowadza się jednak wyłącznie do biernego udzielania odpowiedzi - edukacja powinna wyprzedzać rozwój dziecka i go stymulować. Co prawda skojarzenia z określeniem „stymulowanie rozwoju seksualnego” jest często opacznie rozumiane i utożsamiane  z pobudzaniem seksualnym. Nic bardziej błędnego! Stymulacja rozwoju psychoseksualnego opiera się na wspomaganiu rozwoju dziecka w przechodzeniu przez kolejne fazy rozwojowe, np. tworzeniu głębokiej więzi emocjonalnej z rodzicami, prawidłowo przeprowadzonym treningu czystości (załatwiania potrzeb fizjologicznych) i nazywania części ciała, pozytywnej identyfikacji z rodzicem tej samej płci itd.
    Sytuacje edukacyjne pojawiają się same, dorośli mogą je wykorzystywać do podjęcia dialogu z dzieckiem lub się wycofać. Może to być wszystko, co się wiąże z pojawieniem się młodszego rodzeństwa np. ciąża i karmienie piersią, ale też całujące się pary na ulicach i w filmach, czy ciąża domowego zwierzęcia, a nawet sytuacje konfliktowe wynikające z różnic płci np. kłótnia o zabawki lub ubrania, czy podział ról między dorosłymi. Rodzic może stymulować ciekawość dziecka we wszystkich dziedzinach życia, zachęcać je do zadawania pytań i dzielenia się jego sposobem rozumienia zagadnień związanych z seksualnością. Nie można zapomnieć, że obok wiedzy przekazujemy wtedy również komunikaty o emocjonalnym zabarwieniu treści, a także o swojej gotowości i chęci (lub jej braku) do rozmowy i udzielania dalszych informacji.

O czym mówić dzieciom?
    Wprawdzie możliwe jest sformułowanie pewnych ogólnych zaleceń „co małe dziecko powinno wiedzieć o seksualności”, ale nadrzędną zasadą zawsze pozostaje ta, która dotyczy dopasowywania treści do konkretnego dziecka. Można oczywiście wyodrębnić obszar informacji podstawowych, które będą dotyczyć:
różnic płciowych (anatomicznych i psychologicznych),
prokreacji i narodzin,
relacji z innymi,
dotykania własnego ciała i ciała innych osób.
    Rozmaite wydawnictwa przygotowane z myślą o małych dzieciach mogą w tych próbach okazać się bardzo pomocne i stanowić zachętę do wspólnej rozmowy.

szczera rozmowa
Dzieciom trzeba wytłumaczyć pewne kwestie
* Intymne części ciała?!
Edukacja „zaplanowana” zaczyna się najczęściej od nauki nazywania części ciała - na początku własnego, a potem płci przeciwnej. Zalecenia w tym zakresie najogólniej sprowadzają się do określania narządów płciowych w prawidłowy sposób. Stosowanie zdrobnień, eufemizmów czy wulgaryzmów może sygnalizować dziecku odmienność tych części od pozostałych; odmienność nacechowaną zazwyczaj negatywnymi emocjami: wstydem i zażenowaniem, lekceważeniem, niekiedy wstrętem. Ponadto posługiwanie się przez dziecko takimi określeniami narządów płciowych może utrudnić mu komunikację w sytuacji np. urazu czy niechcianego dotyku innej osoby.
„Każda część ciała ma swoją nazwę i czemuś służy. Niektóre części ciała różnią się u chłopców i dziewczynek. Chłopcy maja penis i mosznę. Dziewczynki mają wargi sromowe, pochwę i łechtaczkę”

*Skąd się wziąłem?
Drugą ważną grupą tematów są kwestie związane z pytaniem „Skąd się wziąłem?”, w tym roli i udziału kobiety i mężczyzny, rozwoju płodu, narodzin, oraz rozwoju małego dziecka (np. kwestia karmienia, pieluch, częstego płaczu). Dorośli często unikają odpowiedzi na to pytanie, ponieważ poza typowym skrępowaniem, może ono wzbudzać niepokój dotyczący prawdziwych motywacji rodzicielstwa. Pytanie „Skąd się wziąłem?” nie jest zazwyczaj pytaniem technicznym (jeszcze), ale podstawowym pytaniem egzystencjalnym. Dziecko oczekuje od swoich rodziców jednoznacznej odpowiedzi, że jego istnienie nie jest dziełem przypadku, ale ich wzajemnej miłości i oczekiwania. Kwestie związane z początkiem życia i przebiegiem ciąży są sprawami mniejszej wagi i pytania z nimi związane pojawią się w drugiej kolejności.
„W ciele każdej kobiety, w brzuchu, w specjalnym woreczku są malutkie jajeczka, mniejsze od główki szpilki. Aby jajeczko to mogło rozwinąć się w malutkie dziecko, musi się połączyć z nasionkiem od taty, które nazywamy plemnikiem. Plemniki też są bardzo małe, jeszcze mniejsze niż jajeczko. Plemniki powstają w ciele taty, w dwóch woreczkach, które są na zewnątrz ciała między nogami, pod penisem.  Tak więc do tego, aby powstał mały dzidziuś potrzebna jest mama i tata. Malutki dzidziuś rośnie i rośnie w brzuchu mamy, w takim specjalnym domku, na który mówi się macica. Trwa to długo, prawie dziewięć miesięcy. Wszystkie dzieci najpierw znajdują się w brzuszku swoich mam, a potem wychodzą przez pochwę, która bardzo się wtedy rozciąga; jest jakby z gumy, bo przecież musi przejść przez nią cały dzidziuś. Rodzenie dziecka nazywa się porodem.”

*Czy fajniej być kobietą, czy mężczyzną?
Obok różnic anatomicznych edukacja obejmuje również informacje na temat psychologicznych różnic między płciami oraz ról. Przy okazji każdej codziennej sytuacji, zarówno poprzez obserwację, jak komentarze dorosłych, dziecko uczy się, co znaczą: przyjaźń, miłość, małżeństwo, a także doświadczanie uczuć w kontaktach z innymi (sympatie, antypatie, szczęście, radość, zazdrość, złość, smutek) i ich ekspresja. Chcąc lub nie chcąc nie unikniemy prezentowania konfliktów i sposobów ich rozwiązywania, a także wielu stereotypów płciowych i różnie rozumianej (i realizowanej) idei partnerstwa oraz podziału obowiązków... Warto mieć tego świadomość w każdej chwili!
"Ludzie maja różne uczucia: mogą być szczęśliwi, smutni, zdenerwowani, podekscytowani, czuć się samotnie, skrzywdzeni, zawstydzeni. Uszczęśliwiając innych, uszczęśliwiasz także siebie. Złość nie jest niczym złym, ale nie można przy tym ranić innych. Każdy się czasem boi. Słowa pozwalają nam zarówno opisywać uczucia, jak i je wyrażać. Dobrze jest mówić innym o swoich uczuciach" (na podst .D. Haffner „Jak rozmawiać z dziećmi o sprawach intymnych”)

*Zabawy seksualne
Oglądanie i manipulowanie własnym i cudzym ciałem są normą rozwojową tzn. są typowe dla dzieci w wieku przedszkolnym. Wynika to z ciekawości poznawczej, ogromnej w tym wieku, i daje m.in. swój wyraz w zabawach erotycznych, oglądaniu i podglądaniu innych oraz masturbacji. Otwartość na dialog z dzieckiem oznacza konieczność przekazania mu informacji o dozwolonych  i niedozwolonych formach tych aktywności oraz regułach nimi rządzących (akceptowanych sytuacji, uczestników, form). Ten obszar nastręcza najwięcej kłopotów opiekunom, ponieważ wykracza poza „zwykłe” udzielanie informacji. Dla wielu dorosłych nie są jasne motywy dziecięcej masturbacji i zabaw seksualnych, ponieważ nie mają wystarczającej wiedzy o rozwoju seksualnym dzieci i postrzegają ich zachowania w kategoriach zachowań seksualnych dorosłych.
„Przyjemnie jest dotykać swojego ciała, w tym penisa lub warg sromowych. Można to robić kiedy jest się samemu. Dzieci interesują się wzajemnie swoimi ciałami. Nie powinno się całować lub przytulać kogoś, kto nie ma na to ochoty. Twoje ciało jest Twoją własnością. Masz prawo decydować czy inne dziecko może cię dotykać podczas zabawy czy w jakiejkolwiek innej sytuacji. Kiedy bawisz się z innymi dziećmi w domu lub na dworze, wszyscy uczestnicy zabawy powinni być ubrani.” (na podst. D. Haffner „Jak rozmawiać z dziećmi o sprawach intymnych”)

TAGI: naukowo