Pozycje seksualne

pozycje seksualne
Każdy znajdzie coś dla siebie

Prawdopodobnie wszystkim nam znana jest Kamasutra, przynajmniej ze słyszenia, o ile nie z widzenia lub praktyki :) Także nadszedł czas, aby powiedzieć słów kilka o pozycjach seksualnych.

Na początek nogi
Zacznijmy od nóg… Mogłoby się wydawać, że nie odgrywają one zbyt wielkiej roli w seksie, jednakże ułożenie kobiecych nóg podczas stosunku wywołuje różne doznania. I tak na przykład, w tak zwanej pozycji "na misjonarkę", gdy kobieta ma nogi wyprostowane, penetracja nie jest głęboka, ale za to członek może w trakcie stosunku dodatkowo stymulować łechtaczkę. Nogi zgięte i podciągnięte do piersi powodują, że członek wchodzi głębiej, i sprawia, że pochwa (zwłaszcza jej tylna część) jest bardziej stymulowana. Równie głęboka penetracja ma miejsce, kiedy kobieta zakłada partnerowi nogi na ramiona, jednak UWAGA, wchodząc za głęboko można sprawić partnerce ból.

Może na jeźdźca, a może na pieska?
Pozycja, w której kobieta siedzi na mężczyźnie jest idealną okazją do tego, aby partner przekonał się, jaki rytm preferuje jego partnerka, ponieważ w tej pozycji to kobieta decyduje, czy pchnięcia będą silne i głębokie, czy może szybkie i płytkie. Dużo par lubi też kochać się w tak zwanej pozycji "na pieska", kiedy kobieta klęczy, a mężczyzna wchodzi w nią od tyłu. Penetracja może być wtedy głęboka, a jednocześnie mężczyzna ma doskonały "ogląd" sytuacji. Kobieta natomiast w tej pozycji ma łatwy dostęp do swojej łechtaczki i może ją podczas stosunku dodatkowo stymulować.

Trochę spokojniej
Dla tych, którzy nie lubią nadmiernie zmęczyć się w sypialni, mogę zaproponować pozycję, w której mężczyzna leży na boku, a kobieta na plecach z nogami przerzuconymi przez jego biodro. Wtedy ruchy mężczyzny pozostają niespieszne, penetracja jest dość głęboka, a dodatkowo mężczyzna ma możliwość jednoczesnego pieszczenia łechtaczki.

I na stojąco
Co do seksu na stojąco, można spróbować następujących pozycji. Mężczyzna stoi na lekko ugiętych nogach za plecami kobiety, dzięki czemu jego członek penetruje pochwę od tyłu, co na pewno spodoba się paniom lubiącym nacisk na tylną ścianę pochwy (możecie też spróbować tego przed lustrem ;) ). W innej pozycji partnerzy są zwróceni do siebie twarzami, przy czym kobieta oplata nogami biodra mężczyzny, a ten przytrzymuje ją rękami, jednocześnie unosząc ją i opuszczając na swojego penisa. W tej pozycji penetracja jest głęboka, kochankowie są blisko siebie, ale niewątpliwie wymaga ona wyjątkowej sprawności fizycznej i krzepy od mężczyzny, ponieważ w zasadzie cała "praca" podczas stosunku musi zostać wykonana przez niego. A Wy jakie pozycje lubicie?