aktualny temat:

Lustro – źródło ekscytacji, czy ryzyko siedmiu lat nieszczęścia?

lustro

Czy zastanawialiście się kiedyś nad wykorzystaniem lustra, jako erotycznego gadżetu? Jeszcze się Wam nie zdarzyło? Gorąco namawiam do takiego eksperymentu! Uprawianie seksu przed lustrem może pomóc pożegnać raz na zawsze sypialnianą rutynę! Śpieszę z wyjaśnieniem, dlaczego tak uważam:

 – Lustro daje każdemu z partnerów możliwość obejrzenia erotycznego live show, w którym to Oni sami jest równocześnie i aktorami, i widzami. Nie czarujmy się, większość z nas facetów to wzrokowcy. Lubimy patrzeć i kontrolować sytuację. Na mnie osobiście bardzo to działa!

 – Lustro ośmiela. Pokazuję Jej, jak pięknie i zmysłowo wygląda jej ciało podczas gry miłosnej. Ona mówi i pokazuje mi jaki ja jestem męski i silny, kiedy trzymam Ją mocno za biodra. Oboje wyobrażamy sobie, że jesteśmy aktorami z filmu dla dorosłych. Odgrywamy sceny, które działają na mnie szczególnie intensywnie. Najbardziej niesamowity jest jednak widok seksu oralnego obserwowany w lustrze! Uwielbiam patrzeć, jak wchodzę w Nią, uwielbiam widok naszych ciał splecionych w uścisku. Obserwuję Jej twarz i malujące się na niej odczucia. Dzięki lustrze mogę zobaczyć, które pieszczoty sprawiają Jej szczególną przyjemność. A poza tym pieprzyku emocji dodaje to, że czuję, jakbym obserwował nie nasze zabawy, a podglądał jakichś obcych ludzi…

 – Lustro uczy. Uczy mnie samoakceptacji i większej otwartości. Pozwala też znaleźć odpowiedź na wiele pytań, np. czy byłbym zdolny kochać się w obecności innej pary? Czy patrzenie na kochających się obok ludzi wpływa na mnie stymulująco, czy wywołuje uczucie skrępowania? Mnie osobiście bardzo taka perspektywa kręci. Naprzeciwko lustra  moja wyobraźnia budzi się i pracuje na naprawdę wysokich obrotach!

Jeszcze jedna uwaga na koniec: podczas zabaw w sypialni ustawcie lustro tak, żebyście dokładnie się w nim widzieli, ale pamiętajcie o bezpieczeństwie. W miłosnym uniesieniu zahaczyłem raz piętą o zwierciadło i… efekt był wiadomy! Na szczęście nie jestem przesądny, a cała sytuacja miała do tego aspekt bardzo pozytywny: Ona do sprzątania potłuczonego szkła założyła buty (a przy łóżku stały szpilki!). Poprosiłem więc, żeby dołożyła fartuszek. Uwierzcie mi, całe to zamieszanie i Jej widok w takim bez-stroju podziałały na mnie bardzo, bardzo mocno. Lustra wprawdzie już nie było, ale między nami było cudownie! Kwestię brakującego elementu wystroju wnętrza rozwiązaliśmy w najprostszy sposób – kupiliśmy większe i lepiej oprawione zwierciadło. To możemy stawiać gdzie chcemy. W dodatku różnica w „odbiorze obrazu” jest zasadnicza. To tak, jakby z 25 calowego telewizora z wypukłym kineskopem przesiąść się na 50 calową plazmę. Tak więc teraz kochamy się przy prawdziwym kinie domowym ;)

A Wy dużo luster dotąd potłukliście? Zapraszam na forum, gdzie możecie podzielić się Waszymi doświadczeniami.

zabawy w sypialni
Mamy dla Was konkurs: opowiedzcie, jak bawicie się w sypialni – używacie gadżetów, np. lustra, czy  bawicie się w policjantów i złodziei, albo w niegrzeczną zakonnicę i spowiednika? Najciekawsze opowieści mają szansę na nagrodę: jeden z trzech zestawów do strip-tease’u. Najbardziej interesujące  pomysły opiszemy na serwisie w artykułach. To jak lubicie najbardziej
Weź udział w konkursie:
1
2
3