Pozycja od tyłu – część druga

pozycja od tyłu
Pozycja od tyłu wcale nie musi być monotonna

Kontynuując cykl artykułów dotyczących pozycji seksualnych ponownie zajmiemy się pozycją od tyłu, której różnorodność i wszechstronność nie zostały jeszcze wyczerpane. Korzystając z różnych jej wariantów przyjemność dla obojga partnerów gwarantowana ;) Także przechodzę do sedna i zapraszam do lektury!

Dla miłośników ud
Zaczniemy od wariantu, w którym mężczyzna leży na placach i nogi ma lekko zgięte w kolanach. Kobieta natomiast znajduje się na nim klęcząc w taki sposób, iż jej piersi dotykają nóg partnera, zaś stopy znajdują się w okolicy jego ramion. Taki układ pozwala na głębokie wprowadzenie penisa do pochwy i pobudzenie jej sklepienia. Daje też dobrą możliwość dotyku bioder, co dla niektórych kobiet jest cennym bodźcem erotycznym. Mężczyźni zaś w tej pozycji mogą zaspokoić potrzebę dostarczania bodźców wzrokowych, gdyż mogą wygodnie obserwować, co się dzieję, zwłaszcza, iż inicjatywa spoczywa po stronie kobiety.

Nie tylko przy problemach z erekcją
W tej wersji pozycji od tyłu, mężczyzna leży na plecach z wyprostowanymi nogami, kobieta zaś siedzi na nim, podobnie jak w znanej pozycji na jeźdźca, z tym, że zwrócona jest w kierunku stóp partnera. Również w tym wariancie o częstości, sile i głębokości wprowadzenia członka decyduje kobieta. Mężczyzna ma możliwość podziwiania linii ciała partnerki. Ta pozycja daje dodatkowa możliwość pobudzania przez kobietę nie tylko łechtaczki (dodatkowe źródło rozkoszy), ale też penisa, co ma znaczenia przy pojawiających się problemach z erekcją. Modyfikacja tej wersji polegająca na tym, iż kobieta prostuje jedną ze swoich nóg, co daje możliwość bardziej intensywnej stymulacji członka. W tym wariancie kobieta może stworzyć pierścień z palców, którym będzie pobudzać penisa u jego nasady, może też bez problemu wkładać i wyjmować prącie z pochwy. Jeśli zaś partnerka ceni sobie pobudzenie bocznej ściany pochwy, wystarczy, że nogę, którą miała wyprostowaną, zegnie tak, jakby kucała, druga zaś pozostawi bez zmian. Pozwoli to na stymulacje przedniego sklepienia pochwy i właśnie bocznej jej ściany. Dzięki tej pozycji i jej modyfikacjom partnerka jest w stanie z większa łatwością stymulować członek partnera, a dzięki temu wpłynąć, na jakość jego erekcji.

Pobudź punkt G
Ułożenie partnerów jest następujące: mężczyzna klęcząc siedzi na swoich stopach. Jest lekko odchylony do tyłu i podpiera się rękoma. Kobieta zaś siedzi na nim okrakiem w taki sposób, iż kolana nóg mężczyzny znajdują się pomiędzy jej kolanami. Plecami opiera się o tors partnera, zaś jej dłonie opierają się na jego miednicy. Wariant ten daje możliwość pobudzenia przedniej ściany pochwy oraz punktu G. Jedna z jej modyfikacji jest sytuacja, gdy kobieta pochyli się do przodu, tak, iż będzie opierać się na swoich dłoniach, co pozwala na dość głębokie wprowadzenie członka oraz stymulacje przedniego sklepienia i ściany pochwy. Kolejne przekształcenie tego wariantu wygląda w ten sposób, że pochylona do przodu i oparta na jednej ręce kobieta przechyla się odrobinę w bok, mężczyzna zaś jest nadal odchylony do tyłu, jednak opiera się na jednej ręce, drugą zaś pomaga partnerce w utrzymaniu równowagi. Ta modyfikacja ma szczególne zastosowanie w przypadku kobiet z krótka i szeroka pochwą. We wszystkich opisanych w tym paragrafie wersjach mężczyzna doświadcza wielu pobudzających bodźców wzrokowych, inicjatywa zaś znajduje się po stronie kobiety. Także, co sądzicie o przedstawionych dziś wariantach pozycji od tyłu? Podobają się wam?