Pozycja klasyczna – kolejna odsłona

pozycje seksualne
Pozycja klasyczna nie musi się nudzić

Jeśli myśleliście, że poprzedni artykuł wyczerpał już zasoby pozycji misjonarskiej – myliliście się! Dzisiaj kolejna odsłona możliwości, jakie dają różne warianty pozycji klasycznej. Mam nadzieję, że dzięki temu nie będzie już ona uchodzić za „tą nudną” i przyczyni się do urozmaicenia Waszego krajobrazu seksualnego ;)

Noga na ramię
Tak jak zwykle ma to miejsce w pozycji klasycznej, partnerka leży na dole, a partner znajduje się na niej. Kobieta jedną nogę zakłada na ramie mężczyzny, a drugą ma opartą o podłoże, zgiętą i w lekkim rozkroku. Partner zaś przyjmuje pozycje klęczącą, lekko pochyloną i opiera się na swoich rękach. Pozycja ta pozwala na głęboka penetrację. Pobudza boczne ściany pochwy w stronę dolnego sklepienia.

Noga nieco niżej
Z opisanej wcześniej pozycji można w wygodny sposób przejść do kolejnej. Wystarczy jedynie, że partnerka zsunie nieco swoja nogę tak, aby jej górna część uda znajdowała się w objęciu stawu łokciowego mężczyzny. Dzięki takiemu ułożeniu, partner może zwiększać napięcie układu mięśniowego kobiety za pomocą siły ucisku uda, co pozytywnie wpływa na większe odczuwanie bodźców dotykowych płynących z obszaru genitalnego. W tej pozycji partnerka ma też swobodny dostęp do karku i kręgosłupa mężczyzny, dzięki czemu może obdarzyć go dodatkowymi pieszczotami.

Obie nogi w górę
Pierwsza z opisanych w tym artykule pozycji pozwala również wygodnie przejść do innej jej odmiany. W tym wariancie partner klęczy opierając się na rękach, partnerka zaś obie nogi ma założone na jego ramiona. Dzięki temu możliwa jest głęboka penetracja i pobudzenie dolnego sklepienia pochwy. W trakcie stosunku, w tej pozycji, kobiety często maja wrażenie, iż członek dotyka ich kości krzyżowej. Ponadto z powodu ucisku, jaki uda partnerki wywierają na jej brzuch, zwiększa się napięcie mięśni w obszarze genitalnym oraz rośnie ciśnienie krwi w miednicy. A wszystko to wpływa na poprawę odczuć płynących z rejonu pochwy. Myślę, że na tym zakończymy opisywanie wariantów pozycji klasycznej, chociaż znalazłoby się ich jeszcze kilka ;) Ale służących głównie odpoczynkowi, wymianie pieszczot lub po prostu będących przejściem jednych wariantów w inne. Swoją drogą, co myślicie o możliwościach pozycji misjonarskiej?